Eduscience

Eduscience

„Jestem dziś szczęśliwy, więc przestań do mnie mówić i zostaw mnie samego”. Dla większości Czytelników powyższe zdanie może wydać się niedorzeczne. Przecież człowiek czuje się szczęśliwy w kontaktach z innymi ludźmi, a dopiero smutek i przygnębienie może powodować chęć izolacji od otoczenia. Kto zatem może być autorem takiego „przewrotnego” powiedzenia? Postarajmy się poszukać odpowiedzi na to pytanie.

Będąc jeszcze na studiach, trafiłem wraz z kolegami z roku na lekcję pokazową z geografii. Oczywiście jak to zwykle bywa na lekcjach pokazowych nauczyciel przygotował wiele atrakcji: karty pracy, konkursy, prace w grupach itp. Lekcja była bardzo dynamiczna, ciekawa, a uczniowie byli nagradzani za aktywność. Na pierwszy rzut oka lekcja wydawała się idealna. Dopiero kiedy spojrzeliśmy na nią z pewnym dystansem i w gronie studenckim zaczęliśmy ją analizować, dotarło do nas, że podczas lekcji premiowani byli uczniowie, którzy wykazywali dużą aktywność. Dobre oceny i pochwały dostawali wyłącznie ci, którzy pracowali najszybciej, byli pewni siebie, chętnie zgłaszali się do odpowiedzi, najgłośniej krzyczeli i najwyżej skakali. Tymczasem zupełnie gdzieś na uboczu zostawali uczniowie nieprzejawiający dużej aktywności, wyciszeni, nieśmiali, trochę wycofani. Dziś mogę powiedzieć, że lekcja była przygotowana wyłącznie dla uczniów o określonym typie temperamentu – ekstrawertyków.

Ekstrawertyk czy introwertyk?

Introwertyzm i ekstrawertyzm to typy temperamentów. Osoby należące do tych grup różni przede wszystkim to, w jaki sposób pozyskują i wykorzystują swoją energię. Osoby ekstrawertyczne czerpią energię z kontaktów z innymi ludźmi. Potrzebują dużo różnorakich bodźców, aby czuć się dobrze i dobrze funkcjonować w codziennym życiu. Bardzo dobrze się czują w głośnych dyskotekach, różnego rodzaju kolejkach górskich w wesołych miasteczkach. To oni częściej zdobywają się na skoki bungee czy ze spadochronem, w kinach chętnie wybierają horrory. Szacuje się, że u 70-80% społeczeństwa przeważają cechy typowe dla ekstrawertyków. Stąd nic dziwnego, że świat urządzony przez ekstrawertyków jest dla nich bardziej przyjazny niż dla tej drugiej grupy osób.

Statystycznie w 20-osobowej klasie można się spodziewać 4–6 uczniów o przeważających cechach introwertyków. Ponieważ bardzo oszczędnie zabierają głos w dyskusji, niechętnie zgłaszają się do odpowiedzi, często błędnie są uważane za osoby nieśmiałe. Należy podkreślić, że osoby nieśmiałe unikają zabierania głosu, gdyż obawiają się, że ich wypowiedź może być źle oceniona. Boją się ośmieszenia. Introwertycy natomiast nie wypowiadają się, kiedy po prostu uważają, że nie mają w danym momencie nic ważnego do dodania. Ich wypowiedzi są poprzedzone przemyśleniami, zatem kiedy już zabiorą głos, mówią krótko.

Znana amerykańska psychoterapeutka dr Marti Olsen Laney podkreśla, że introwertyzm nie jest żadną chorobą, upośledzeniem czy patologią. Jest to typ temperamentu na równi z ekstrawertyzmem. Osoby introwertyczne, choć funkcjonują nieco inaczej niż przeważająca część społeczeństwa osiągają w życiu sukcesy, są cenionymi pracownikami, analitykami, lekarzami a nawet aktorami. Dr Laney podkreśla, że „introwertycy są inni, ale nie ma w tym nic złego”.

Jak już wspomniałem introwertycy nie wypowiadają zbyt dużo zbędnych słów. Oni zdecydowanie chętniej słuchają, a swoje wypowiedzi poprzedzają dogłębnymi przemyśleniami. Męczy ich, kiedy mają zbyt wiele bodźców. Nie jest jednak prawdą, że osoby z cechami introwertyzmu nie uczestniczą w głośnych zabawach, nie są spontaniczni, nie potrafią działać szybko. Potrafią i robią to, ale zachowanie takie wymaga od nich bardzo dużo energii. Aby dojść do siebie, potrzebują potem dużo czasu spędzić w samotności, np. czytając książkę lub słuchając muzyki. Jeżeli nie będą mieli możliwości odpoczynku w sprzyjających warunkach stają się nerwowi i drażliwi.

Dr Laney w swojej książce „Introwertyzm to zaleta” publikuje test samooceny pozwalający określić, do jakiego typu temperamentu jest nam bliżej. Na tej podstawie możemy przedstawić kilka cech, które pozwolą nam rozpoznać ucznia o cechach introwertyka.

DZIECKO INTROWERTYK:

  • Najchętniej odpoczywa samotnie lub w grupie najbliższych przyjaciół – podczas przerw woli zostać w klasie niż wyjść na gwarny, pełen ludzi korytarz, intuicyjnie wyczuwa, że nie odpocznie w tłumie.
  • Chętniej słucha niż mówi – tacy uczniowie mogą wydać się nieśmiali, raczej nie przerywają nauczycielowi prowadzącemu lekcję.
  • Myśli zanim coś powie – nie wyrywa się do odpowiedzi, po przemyśleniu problemu jasno i zwięźle przedstawi swoje zdanie na ten temat.
  • Bardziej odpowiedzialnie podchodzi do składanych obietnic – rzadziej niż inni obiecuje, ale prawie zawsze dotrzymuje złożonych obietnic.
  • Nie lubi pracować pod presją czasu, czuje niepokój gdy ktoś go przynagla – pisząc sprawdziany lubi mieć zapas wolnego czasu; nie pomaga mu, gdy nauczyciel komunikuje: „pospieszcie się, zostało tylko 20 minut”.
  • W dyskusji nie przerywa rozmówcom i nie lubi, gdy się mu przerywa.
  • Obserwuje zachowanie innych dzieci, zanim przyłączy się do wspólnej zabawy.
  • Może czuć się zmęczony dużą ilością bodźców – niechętnie uczestniczy w dużych, głośnych dyskotekach, nie bawią go atrakcje typu kolejki górskie w wesołych miasteczkach.
  • Często jest nerwowy, gdy zbyt długo przebywa w towarzystwie wielu osób.
  • Niespodziewanie wyrwany do odpowiedzi, często czuje pustkę w głowie.

Wracając do przedstawionej na początku sytuacji na lekcji pokazowej, należy podkreślić, że stosowano wobec uczniów system nagradzania, co wiązało się ze wzmocnieniem pozytywnym. Zabrakło jednak takich form aktywności, które pozwoliłyby uaktywnić również osoby, które nie chcą i nie lubią rywalizować. Zabrakło poleceń w stylu: „zastanów się i zapisz…”, „… przeanalizuj i przedstaw…”. Dając dziecku introwertycznemu czas na zastanowienie się, zebranie myśli, sporządzenie notatek, a następnie przedstawienie swojej pracy, mamy szansę uzyskać spójną i merytoryczną wypowiedź. Niestety uczniowie o cechach introwertyków, którym nie poświęcono należnej uwagi, po takiej lekcji utwierdzili się w błędnym przekonaniu, że są gorsi od innych, że nie potrafią dobrze pracować, nie są w stanie otrzymać pozytywnych ocen.

Obowiązkiem każdego nauczyciela w polskiej szkole jest indywidualizacja nauczania. Jednym ze sposobów jej realizacji jest poznanie typów temperamentów uczniów. Pozwoli to przede wszystkim zrozumieć, że zachowania niektórych uczniów, takie jak niechęć udziału w konkursach, dyskusjach i zabawach nie musi wynikać z braku zainteresowania lekcją, lecz  jest to normalne zachowanie zgodne z ich temperamentem. Pozwoli to także dostosować metody pracy do indywidualnych potrzeb ucznia.

„Jestem szczęśliwy, więc zostaw mnie samego” – mówią introwertycy. Pozwólmy więc im się rozwijać zgodnie z temperamentem, nie zmieniajmy ich na siłę i nie próbujmy wbrew ich woli dostosowywać ich do świata tworzonego przez i dla ekstrawertyków. Żyjemy w zróżnicowanym świecie, który, jak pisze Marti Laney, potrzebuje introwertyków z ich wyjątkowymi i cennymi cechami.

 

Tekst: Piotr Stankiewicz

 

Źródła:

M. O. Laney, „Introwertyzm to zaleta”, Dom Wydawniczy REBIS, Poznań 2008.

Fot. Phil Roeder, www.flickr.com

Zdrowe opalanie, czyli jakie?

Jak długo mogę się dziś opalać? To pytanie zadajemy sobie szczególnie w bardzo słoneczne dni. Czy możliwe jest wyznaczenie czasu opalania, w którym naszemu organizmowi dostarczymy dawkę promieniowania potrzebną do wytworzenia witaminy D3, a jednocześnie…

Czytaj więcej

Wakacyjna lektura dla nauczycieli

Zachęcamy do wpisania na swoją wakacyjną listę lektur dwóch nowych raportów dotyczących edukacji przyrodniczej. To idealne lektury letnie dla tych wszystkich, którzy zainteresowani są nauczaniem STEM oraz wykorzystaniem gier w nauczaniu!

Czytaj więcej