Zimne wody południowego Bałtyku skrywają prawdziwy skarb. To największe na świecie złoża „płonącego kamienia”, czyli bursztynu. Co ciekawe, wcale tutaj nie powstały. Skąd zatem wzięło się złoto północy u wybrzeży Gdańska?
W roku 2013 zima była wyjątkowo długa i sprawiła nie lada problem bocianom, które, jak każdej wiosny, wracały do Polski, żeby tu wychować swoje potomstwo.