Zimne wody południowego Bałtyku skrywają prawdziwy skarb. To największe na świecie złoża „płonącego kamienia”, czyli bursztynu. Co ciekawe, wcale tutaj nie powstały. Skąd zatem wzięło się złoto północy u wybrzeży Gdańska?
Jaki wpływ na środowisko wywarły średniowieczne armie, toczące święte wojny przeciwko poganom zamieszkującym wschodnie wybrzeża Bałtyku? Odpowiedzi na to pytanie poszukiwał międzynarodowy zespół badawczy w projekcie „Krucjaty a ekologia”.
Natura to wielki artysta. Jej dzieła możemy podziwiać na każdym kroku. Niektóre z nich mamy dosłownie pod naszymi stopami… Wystarczy tylko uważnie przyjrzeć się choćby naszym bałtyckim plażom!