Krótka opowieść o zabytkowym obserwatorium geofizycznym, o tym co mają wspólnego sejsmografy profesora Mainki z książką uczonego włoskiego Jezuity, wydobyciem węgla kamiennego na Śląsku i plamami na Słońcu.
Jak zwykle szybki postęp techniczny wymuszały potrzeby wojska. Pojawienie się w marynarce wojennej różnych krajów łodzi podwodnych spowodowało konieczność skonstruowania aparatów pozwalających na awaryjne opuszczenie zatopionej łodzi.
Raj leży bliżej, niż myślisz. Nie chodzi jednak o biblijny Eden, ale o malowniczą krainę, która rozciąga się tuż za południowo-zachodnią granicą Polski.