Eduscience

Eduscience

Pytanie wydaje się proste – żeby słyszeć! Odpowiedź jest prawidłowa, dopóki nie zagłębimy się w detale. Bo o ile aparat słuchu – czyli błona bębenkowa, kostki słuchowe i komórki słuchowe – jest odpowiedzialny za odbieranie bodźców dźwiękowych, to pozostałe elementy składające się na ucho już nie. Ten artykuł będzie poświęcony najbardziej zewnętrznej części ucha, czyli małżowinie.

Okrągła, podłużna, sztywna, miękka, łysa lub pokryta sierścią. Czasem sztywna, z chrząstkowym „szkieletem” (jak u człowieka), czasem po prostu fałd skóry. Domena ssaków, choć nie wszystkie mogą się pochwalić posiadaniem małżowin, tutaj należy wymienić chociażby walenie czy foki (nie mylić z uchatkami!).

Małżowina, jako element ucha zewnętrznego, ma za zadanie zbierać dźwięki z otaczającego środowiska i przekazywać do ucha środkowego. U psowatych, kotowatych, czy gazeli, zajęcy i gryzoni bardziej niż u człowieka, taka funkcja małżowiny rzuca się w oczy. U drapieżnych zwierząt służy w śledzeniu i wynajdowaniu ofiar. Lis potrafi zlokalizować gryzonie poruszające się pod grubą warstwą śniegu, by potem bezbłędnie zanurkować i złapać ofiarę. Ofiary drapieżników nie pozostają jednak bezbronne i ich małżowiny wyłapują każdy podejrzany szelest, który jest analizowany pod kątem zagrożenia. Dlatego podchodzenie dzikich zwierząt, by zrobić dobre zdjęcie często graniczy z cudem, zapewniam, że sarna na skraju lasu usłyszałaby nas ,długo zanim my byśmy ją zobaczyli nawet z dużej odległości (człowiek, jako gatunek, do najcichszych nie należy…).

Szczególną funkcję wspomagającą odbieranie dźwięków, małżowina pełni u nietoperzy. Ponieważ aktywne nocą nietoperze, również nocą polują, aby orientować się w środowisku, ale również wychwytywać ofiary, wydają z siebie dźwięki niesłyszalne dla uszu człowieka. Dźwięki te odbijają się od przeszkód na swojej drodze i wracają bardzo szybko w kierunku, z którego zostały wyemitowane, a więc do nietoperza. Na podstawie tych dźwięków, jest on w stanie określić odległość na przykład od drzewa, czy roju owadów, które mogą się stać świetnym posiłkiem.

Małżowiny uszne nietoperzy są bardzo delikatne i cienkie – to między innymi przystosowanie do lotu, nasze krajowe gatunki nietoperzy są niewielkie i każdy zaoszczędzony gram wagi ma tutaj znaczenie. Lepiej się więcej najeść niż latać z wielkimi uszami!

Istnieją zwierzęta, których uszy są komicznie duże. Powiedzmy, że wielkość uszu słonia jest adekwatna do rozmiaru ciała, ale przyjrzyjmy się fenkowi albo skoczkom pustynnym zachowując, jednocześnie poważny wyraz twarzy. Zwierzęta zamieszkujące strefy cechujące się wysokimi temperaturami powietrza używają małżowin w celu chłodzenia ciała, oddając nadmiar ciepła przez krew docierającą do uszu, gdzie schładza się, zanim trafi z powrotem do serca.

Odwrotną sytuację mamy u blisko spokrewnionych gatunków, ale zamieszkujących strefy umiarkowanego klimatu, borealnego i polarnego. Porównajmy chociażby lisa polarnego i fenka. Lis polarny ma widoczne uszy, ale zdecydowanie krótsze i mniej wystające niż jego krewny z pustyni. W końcu w Arktyce zwierzęta starają się nie tracić ciepła, więc im krótsze uszy, tym mniejsze straty ciepła.

W wielu wypadkach małżowina jest zbędną fanaberią. Dotyczy to ssaków morskich (poza wydrą morską i niedźwiedziem polarnym, które ze względu na czas, który przebywają w wodzie również są zaliczane do ssaków morskich). Małżowina w wodzie nie jest potrzebna, nie wpływa na lepsze odbieranie dźwięków, a ucho wewnętrzne jest tak zabezpieczone, aby woda nie dostawała się do niego nawet w czasie bardzo głębokiego nurkowania.

Czytelnikom zaś, pragnę przypomnieć, że zimą, należy zabezpieczyć nasze małżowiny przed zimnem, bo mimo, że nie są zbyt duże, łatwo je odmrozić!

 

Tekst: Liliana Keslinka-Nawrot


Na podstawie:

101 Questions about Desert Life, Alice Jablonsky, Western National Parks Association, 1994

http://animals.pawnation.com/can-large-ears-cool-animal-4800.html

http://www.nhm.ac.uk/nature-online/life/mammals/bats/session3/