Eduscience

Eduscience

Starożytni Egipcjanie mieli zdrowsze zęby i dziąsła niż większość z nas. Dlaczego? Ten twardy orzech rozgryzają naukowcy, nie swoimi jednak zębami...

Badacze zastanawiają się, dlaczego współcześnie żyjący ludzie mają tyle dziur w zębach i tak często cierpią na parodontozę. Zaglądali więc w zęby nam i naszym przodkom oraz porównali dietę i styl życia ludzi żyjących w różnych czasach i wpadli na trop. Okazuje się, że nasze szczęki i zęby nie są przystosowane do powszechnego dzisiaj sposobu odżywiania – nie służy im spożywanie miękkich, słodkich pokarmów (przecierane papki, bułki, mielone kotlety, pizza...) oraz picie słodkich napojów gazowanych. Najlepszy dla naszych zębów i dziąseł jest pokarm, jakim odżywiali się nasi przodkowie zbieracze. Twarde ziarno, orzechy, surowe bulwy roślin, owoce i włókniste mięso wymagało długiego żucia, co ludziom wychodziło na zdrowie.

Bioarcheolodzy, którzy w poszukiwaniu dziur w zębach przebadali tysiące kopalnych szczęk naszych przodków, stwierdzili występowanie ubytków w zaledwie 2% przebadanych siekaczy, kłów, przedtrzonowców i trzonowców należących do ludzi żyjących ponad 20 000 lat temu, podczas gdy dzisiaj trudno znaleźć człowieka, o którego nie upominałby się dentysta. W prehistorycznych szczękach niezmiernie rzadko występowały również wady zgryzu. Ten niemal idealny stan uzębienia gwałtownie pogorszył się około 13 000 lat temu, początkowo na Bliskim Wschodzie a następnie w innych regionach świata. Miało to związek z rozwojem rolnictwa i uprawą zbóż. W tym czasie u około 9% rolników stwierdzono dziury w zębach – efekt spożywania zbóż (również w postaci chleba) zasobnych substancje o charakterze cukrów.

Zwyczaj przeżuwania ziarna oraz twardych, razowych wypieków przez starożytnych Egipcjan miał jeszcze jedną zaletę. Żucie pobudzało rozwój tzw. wyrostka zębodołowego – kości w szczęce dolnej, w której osadzone są zęby. Dzięki intensywnemu przeżuwaniu starożytni Egipcjanie mieli bardziej rozrośnięte szczęki dolne niż my, a w konsekwencji szczycili się prawidłowym zgryzem – ich zęby dolne i górne stykały się górnymi krawędziami, podczas gdy u większości współczesnych ludzi zęby górne zachodzą na dolne wskutek niedorozwoju szczęki dolnej. Małym dzieciom zamiast bułek, papek i słodkich batonów lepiej więc podawać surową marchewkę. Nabiorą wtedy prawidłowych nawyków zaczerpniętych od starożytnych Egipcjan – będą gryźć, a nie tylko przełykać papki. Warto bowiem pamiętać, że, poza kwestiami estetyki, nieprawidłowy zgryz niesie ze sobą inne negatywne skutki. Na przykład nieprawidłowy kontakt między zębami górnymi i dolnymi (brak podparcia) może prowadzić do ich wysuwania się z dziąseł i chorób przyzębia. Natomiast wąska szczęka oznacza zbyt ciasne upakowanie zębów, co utrudnia ich czyszczenie i rodzi zagrożenie próchnicą.

Bioarcheolodzy poszukujący „starożytnych dziur w zębach” stwierdzili, że ponowne pogorszenie ludzkiego stanu uzębienia przypadło na IV wiek przed naszą erą, kiedy to Aleksander III Macedoński zwany Wielkim przywiózł do Europy cukier. Ludzie rozkochali się w cukrze, choć początkowo jednak dostęp do niego mieli tylko najbogatsi i to właśnie oni mieli najwięcej dziur w zębach. Kolejne, tym razem wręcz szokujące pogorszenie się stanu zębów i dziąseł stwierdzono u XVIII-wiecznych Europejczyków. Było to następstwem Rewolucji Przemysłowej i zastosowaniem maszyn parowych do produkcji cukru, który stał się dostępny dla wszystkich, również dla najuboższych. Stan zębów w tym czasie był podobno zatrważający.

A jak jest dzisiaj? Częściej odwiedzamy dentystę, coraz więcej osób chodzi też w aparatach ortodontycznych. Z zębami nie jest jednak dobrze. Dieta bogata w cukry i niewystarczające żucie pokarmów zbierają swoje żniwo. Trudno znaleźć człowieka bez dziury, paradontoza sieje spustoszenie, a bolesne wyrzynanie się zębów mądrości, a nawet trzecich zębów trzonowych, też nie należy do rzadkości i świadczy o niedorozwoju ludzkich szczęk.

Nie ma jednak co załamywać rąk. Mamy dostęp do najlepszego w historii arsenału narzędzi do czyszczenia zębów i przestrzeni wokół nich (szczoteczki, nici, płyny) i powinniśmy z niego korzystać. A dodatkowo może zamiast przełknąć batona, lepiej schrupać kawałek marchewki?

 

Autor:

dr Magdalena Puczko

Instytut Geofizyki PAN

 

Źródło:

Gibbons A. 2012. An Evolutionary Theory of Dentistry. Science, Vol. 336 no. 6084 pp. 973-975

Galeria zdjęć

2 Krajowa Konferencja Scientix "Dobre praktyki STEM"

Serdecznie zapraszamy na 2. Krajową Konferencję Scientix „Dobre Praktyki STEM” dla nauczycieli przedmiotów matematyczno-przyrodniczych, która odbędzie się w dn. 23-24.11.2018 r. w Warszawie. Zapisy właśnie ruszyły, a organizatorzy jak zwykle…

Czytaj więcej

Webinaria Scientix dla nauczycieli

Serdecznie zapraszamy na webinaria dla nauczycieli przedmiotów przyrodniczych. W cztery kolejne środy o godzinie 15.00 zabierzemy Państwa w podróż do świata nauki. Pokażemy ciekawe materiały do pracy z uczniami i zaprezentujemy różne sposoby…

Czytaj więcej

Zdrowe opalanie, czyli jakie?

Jak długo mogę się dziś opalać? To pytanie zadajemy sobie szczególnie w bardzo słoneczne dni. Czy możliwe jest wyznaczenie czasu opalania, w którym naszemu organizmowi dostarczymy dawkę promieniowania potrzebną do wytworzenia witaminy D3, a jednocześnie…

Czytaj więcej

Wakacyjna lektura dla nauczycieli

Zachęcamy do wpisania na swoją wakacyjną listę lektur dwóch nowych raportów dotyczących edukacji przyrodniczej. To idealne lektury letnie dla tych wszystkich, którzy zainteresowani są nauczaniem STEM oraz wykorzystaniem gier w nauczaniu!

Czytaj więcej